„…w miłości ważniejsze jest dawanie niż branie.
Ten, kto kocha, ten daje…
Daje rzeczy, daje życie,
daje siebie samego Bogu i innym.”

(Papież Franciszek)

Piękne jest to, że wszyscy możemy zaświadczyć naszą postawą prawdziwość tych słów. Wszyscy: i dorośli, i młodzi… Istnieją różne dzieła miłości, które może podjąć każdy z nas. Jednak najważniejsze są te, które wymagają świadectwa wyrażającego się zrozumieniem, empatią i pomocą wobec tych, dla których to działanie może okazać się szansą życiową.

W programie wychowawczym naszych szkół czytamy: Zadaniem szkoły jest takie zagospodarowanie wszystkich obszarów jej pracy, aby dziecko mogło uświadomić sobie niepowtarzalność i jedyność swojego istnienia, własną historię życia, która ma charakter także duchowy, piękno powiązań z innymi ludźmi, odpowiedzialność za własne życie oraz los drugiego człowieka.

Jednym ze sposobów realizowania tego zadania jest przygotowanie aukcji na rzecz, tych, którzy w tej chwili najbardziej potrzebują naszego wsparcia. Wszyscy możemy się w to zaangażować: Jedni dzieląc się tym co mają, Inni licytując i nabywając wylicytowane przedmioty. Tak uzyskane pieniądze rozradują serca Potrzebujących.

POMAGAJMY SOBIE WZAJEMNIE!


 (z pamiętnika pisanego codziennością...)
 ….
 Pewnego dnia kolejne słowa, które wypowiedział do mnie Antek były jeszcze trudniejsze. Usłyszałam: Mamo ja nie będę chodzić. Powiedział to zupełnie znienacka, gdy klęczałam przed nim zakładając mu dość nietypowe pantofelki, którymi w naszym "bajkowym" świecie są ortezy.

 Dziecięca bańka mydlana zaczyna pękać, coraz trudniej mi zachować pokerową twarz silnej matki, gdy wewnętrznie ciągle buduję siłę, która w jednej chwili rozpada się niczym domek z kart. No i właśnie, skoro to mój domek, to co dzieje się z tym, zbudowanym w głowie Antka? Jak być jednocześnie oparciem i nie okłamywać obiecując gwiazdkę z nieba? Jak powiedzieć, że nie wiem, czy po operacji postawi sam swój pierwszy krok, czy stopa i palce będą na podłodze...
  
 Obsesyjna próba zabezpieczenia bioder rozgościła się w naszym świecie na dobre. Mamy dwie fobie, które wywołują panikę: jedna z nich to myśl o padaczce, druga o podwichniętych biodrach. Mimo profilaktyki, zabezpieczania bioder stosowanej tak naprawdę od kilku lat, napięcie mięśni robi swoje i niczym kropla drąży w skale. Głowa kości udowej wygląda z panewki coraz chętniej, jakby chciała wybrać się na spacer...czekamy na operację, a potem długa i wymagająca rehabilitacja.

 To był bardzo intensywny i trudny rok. Antek wyrósł z wielu sprzętów, które wspierały jego rozwój w ostatnim czasie, a zbliżająca się operacja pokazuje, jak ważne są środki na to, by utrzymać to, co do tej pory Antek już osiągnął.

 Dzięki Państwa pomocy wszystkie ortezy i pionizator są zabezpieczone finansowo. 
 Środki z aukcji pomogą zabezpieczyć rehabilitację Antka po operacji oraz nadstawkę do wózka, która pomoże mu sprawniej się poruszać na tym wózku.

 Trudno jest nam prosić o pomoc, ale nie mamy wyjścia, sami na pewno nie damy rady. Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękujemy za dotychczasowe wsparcie, i prosimy: pamiętajcie o Antku.

                                                                                                                                                                   rodzina

Oto niektóre koszty:

– Miesięczna terapia – średnio: 25 h rehabilitacji ruchowej, 18 h rehabilitacji neurologopeducznej – 3 620 zł (z czego bezpłatne w ramach Wczesnego Wspomagania Rozwoju jest 4h miesięcznie);

 – Średnio w ciągu roku stacjonarnie 4 tygodniowe turnusy rehabilitacyjne – jeden turnus to 10h rehabilitacji ruchowej i 5 h terapii ręki – koszt 2 150 zł;

– Wspomniana nadstawka do wózka – ponad 12 000 zł.